piątek, 30 kwietnia 2010

Październik 2007

.urodzona 3.września.1990r. .długo oczekiwane dziecko.
. jedynaczka
.ponoć rozpieszczona
.brąz na głowie,
.niebo w oczach,
.41 w bucie
.1,71 w miarce
.miała być Anką ale tatuś stwierdził, że dwie Anie w domu to przesada
.dostała imię po przyjaciółce mamy.. eFka…
.bo ponoć jest taka jak ona.. te gesty, śmiech, mimika..
.przesypiająca godziny i nieprzejmująca się tym.
.miała koty i psy.
. papugę i chomika.
.urządziła z koleżanką pogrzeb dla swojej rybki
.lubiła miasto w deszczową noc.
.wielkie kolorowe wystawy i ludzi z parasolami.
.chodziła bez czapki.
.zawsze było jej gorąco
.nosiła same najpotrzebniejsze rzeczy zawsze...
.zasypiała przy radiu
.robiła latawce, grała w gumę i klasy.
.chodziła po drzewach.
.zimą jeździła na sankach, łyżwach.
.czasem na butach, albo na koleżance.
.Latem zadawalały ją: drzewa w lesie,
. górka obrośnięta
.mokrą trawą, jezioro i domek.
.miała czerwono- czarne paznokcie
.w stodole u koleżanki, skakała po sianie
.siedziała wpatrzona w tafle studnianej wody.
.i czekała aż topielec ją wciągnie. .
.bawiła się ogniem.
.dziewczynka z zapałkami
.podpalaczka firanek
.bała się mumy
.bawiła się w chowanego.
.podchody, i palanta
.nosiła obcasy mamusi
.marzyła o domku na drzewie
.i o mocach Czarodziejki z Księżyca.
.każdego dnia, patrzyła przez okno
.podziwiając krajobraz rodzimej wsi
.bawiła się w piaskownicy w ludziki
.i budowała piaskowe rezydencje
.kochała huśtawki i koniki
.zrywała i lizała sople lodu
.chodziła w śmiesznych getrach i lajkrach.
.miała 'cebule' na głowie
.potem zaś, długie, piękne
.brązowe włosy, które wszyscy chwalili
.bawiła się lalkami barbie i kenem
.nigdy nie rozumiała pikaczu i
.innych teletubisiów
.jadła mordoklejkę oglądając Palome.
.ulepiła ze śniegu czaszkę,
.która przetrwała aż do odwilży
.co roku robiła bałwana.
.w ogródku przed domem.
.oglądała xene i herkulesa
..chłopczyca..
.w przedszkolu biła kolegów
.biegała za piłką do nogi.
.czasem kosiła trawę.
.zawsze miała problemy z chłopakami..
.zbierała maliny, truskawki i winogrona
.które od razu zjadała
.jadła frytki na podwórku.
.albo m&m’sy w namiocie o północy.
.dzieląc się nimi z przyjaciółką.
.często siedziała, łaziła.
.i wisiała do dołu głową na drzewie.
.skakała na skakance
.jeździła na rolkach.
.nienawidziła matmy.
.skakała na koncercie i była szczęśliwa
.chociaż następnego dnia nie mogła ruszyć głową
.jeździła na wszystkie wycieczki szkolne.
.integrowała się z obcokrajowcami
.debatowała
.zbierała kwiaty. robiła wianki.
.kochała trampki
.i glany- obuwie uniwersalne
.moczyła nogi w lodowatej wodzie górskiej rzeki
.widziała wschodzące sierpniowe słońce nad Pirenejami
.biegała w letnich ubraniach po łące w deszczu.
.sama
.liczyła bociany przylatujące wiosną.
.kochała przez krótki czas metal, ale szybko ją znudził
.nie wierzyła w św. Mikołaja.
.uwielbiała zupę ogórkową.
.marzyła o małym świecie, w którym mogłaby.
.schować się przed ludźmi i problemami.
.nie sprawiała zbytnich problemów wychowawczych.
.szkoda
..aczkolwiek nieraz nazywana wrednym bachorem.
.jakim była dzieckiem, takim
.jest teraz człowiekiem.
.przeżyła tragedię, jakiej nikomu nie życzy
.5 lat smutków
.w końcu doświadczyła jednokierunkowego cudu
.liczy jeszcze na cud wielokierunkowy
.który tym razem dotyczy jej osoby.
.mimo że stała się nieco poważniejsza.
.wiele nowych rzeczy spotkała na swojej drodze.
.zmieniło ją to.
.ale nie jest nie do poznania.
.zero do bani.
.życie to zabawa.
.eksperymentowała, z czym się dało.
. i jak się dało.
.jazda qadem po dołach .
.niezapomniane lipcowe niebo.
.które nadal w głębi widzi nad sobą.
.blizny po ranach które zadało jej życie.
.upadki i wzloty.
.płatki śniadaniowe jedzone po raz 100.
.noc spędzona na podłodze.
.wszystkie strzelone Fochy.
.pamięta jak przez mgłę.
.sesje zdjęciowe na piaskach
.włosy jej miały kilka kolorów.
.ale nadal są.
.wydoroślała, pojęła wiele rzeczy.
.zrozumiała że nic nie trwa wiecznie.
. a chwile są ulotne.
.znalazła przyjaciela
.oduczyła się przejmowania ludźmi
.w sensie: a co ludzie powiedzą. Pff.
.zbyt dużo łez wylała.
.jest ciepła i wrażliwa. .
.potrafi być tez 'znieczulona'
.raczej nieufna
.nie lubi sztuczności, robienia czegoś wbrew sobie.
.oceniania bez podstaw.
.braku tolerancji i zrozumienia.
.wybacza. Stara się...
.pomaga.. burza myśli..
.nałogowo je wszystkie dostępne owoce i słodycze
.tak samo chętnie pije wodę gazowaną
.pociąga ją to co inne, dziwne (?), trudno dostępne...
.marzy by wsiąść do pociągu i wysiąść na drugim końcu
.Polski, kontynentu, świata.
.daleko...
.klimaty w których się porusza zależą od jej humoru.
.miłośniczka tańca, muzyki, podróży, ŻYCIA
.marzy o tygodniu spędzonym na bezludnej wyspie
.samotnie lub z kimś...
.zachodzie słońca nad morzem.
.i wschodzie w górach.
. o zwiedzeniu Amazonki.
.Afryki, Egiptu i Tybetu.
.wie, ze Chcieć a Móc to Wielka różnica
.że co jej nie zabije to ją wzmocni.
.mimo że tak trudno było w to uwierzyć..
.buntowniczka
.trzyma się swoich zasad.
.nie wychodzi z domu bez mp3.
. i komórki.
.spontaniczna. z wyobraźnią. szalona.
.czasami zbyt poważna…zamyślona... zapłakana.. zdołowana
.poza muzyką słucha: serca,
.niezawodnej intuicji,
.czasem gaduła, czasem niemowa (z przewaga tego drugiego)
.zamykająca za sobą drzwi.
.nieprzejmująca się przyszłością
.chwiejna wiara
.miała różne dziwne nadzieje
.głupie marzenia
.wstąpiła na nową ścieżkę życia
.dalsza szkoła... liceum
.nowe otoczenie, nowy świat, drugie życie
.bunt, nowy styl.
.ciekawe odkrycia.
.nowe przeżycia i doznania.
.powroty do domu razem z porankiem.
.w swojej nowej klasie, czuje się Dobrze
.poznała nowych ludzi
.mimo czasu spędzonego z nimi
.wiele im zawdzięcza
.wspólne ogniska, wypady, weekendy
.nowe miejsca które od razu pokochała
.nowa dusza która odnalazła miejsce w jej życiu … może
.znów zmiana.. nowa znajomość..
.która początkowo była dla niej tylko rozrywką.. sposobem na nudę ..
.najpierw niechętna
.później to się zmieniło..
.o 180 stopni
.zmienia się nadal jak w kalejdoskopie..
.lubi kolor: czarny, czerwony, zielony, niebieski i szary.
.szanuje bliskie jej osoby,
.wie że wniosły w jej życie wspomnienia.
. . .Pamięta o tym i docenia
Ty też o tym pamiętaj...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz